"Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni
przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe
dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli
jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem.
Odpowiedział mu Jezus: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek.
Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie
królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość
tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę.
Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje. Lecz
Jezus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał
pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Zaprowadził Go też do Jerozolimy,
postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem
Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o
Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem
nie uraził swej nogi o kamień. Lecz Jezus mu odparł: Powiedziano: Nie
będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Gdy diabeł dokończył
całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu."
Nic w owe dni nie jadł
Często mnie zastanawiało, czy Jezus rzeczywiście przez 40 dni nic nie jadł. Po ludzku wydaje się niemożliwe. Ale dla Boga już nie. Dla Niego wszystko jest możliwe!
Jednak po co się skupiać, czy nie jadł w ogóle, czy tylko co trzeci dzień, czy czy czy....
Ważniejsze jest, że jako pełen Ducha Świętego był przez Niego prowadzony.
Pościł (jakkolwiek ten post wyglądał).
I pokusom szatana nie uległ!
Duch Święty, post i jest pomoc by pokusom nie ulegać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz