Znowu ja muszę wynieść śmieci. Znowu ja muszę zrobić zakupy. Znowu ja muszę wyciągać rękę do zgody. Znowu ja, ja, ja. Wszystko ja muszę robić. To takie niesprawiedliwe! Ale kto by chciał stać się wielkim...
Gaj Oliwny
środa, 27 lutego 2013
Dzień 13
Znowu ja muszę wynieść śmieci. Znowu ja muszę zrobić zakupy. Znowu ja muszę wyciągać rękę do zgody. Znowu ja, ja, ja. Wszystko ja muszę robić. To takie niesprawiedliwe! Ale kto by chciał stać się wielkim...
wtorek, 26 lutego 2013
Dzień 12
"Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze
Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i
zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.
Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do
uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich
nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom
pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.
Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.
Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz
Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie
nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko
wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto
się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony."
Nie warto zabiegać o podziw i uznanie ludzi. Przecież to nic nie daje. Może chwilowe bycie "kimś". Ale prędzej czy później przeminie. I co wtedy zostanie?
Nie warto zabiegać o podziw i uznanie ludzi. Przecież to nic nie daje. Może chwilowe bycie "kimś". Ale prędzej czy później przeminie. I co wtedy zostanie?
poniedziałek, 25 lutego 2013
Dzień 11
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec
wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie
potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam
odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną,
utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem
taką miarą, jaką wy mierzycie”.
Bądźcie miłosierni
Nie sądźcie
Nie
potępiajcie
Odpuszczajcie
Dawajcie
Jezus dał jasne wskazówki co mamy czynić, byśmy byli szczęśliwi.
niedziela, 24 lutego 2013
II niedziela
"Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się
modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie
stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to
Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu,
którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem
byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów,
stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa:
"Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla
Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co
mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się,
gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn
wybrany, Jego słuchajcie". W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus
znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic
nie oznajmili o tym, co widzieli."
Nie wiedział bowiem, co mówi
Zawsze jak to czytam zastanawiam się dlaczego Piotr nie wiedząc co mówi, w ogóle się odzywał. Ale to tak łatwo przychodzi wydawać osądy o innych. A sami lepsi nie jesteśmy. Ile w naszym życiu niepotrzebnych słów, ile plotek, ile paplaniny, ile słów krzywdzących.
A modlitwa? Kto więcej mówi, ja czy Bóg?
To jest mój Syn
wybrany, Jego słuchajcie
piątek, 22 lutego 2013
Dzień 10
"Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano:
Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz
nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie
się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego,
który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad
złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i
niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż
za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli
pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i
poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest
Ojciec wasz niebieski."
Miłujcie waszych nieprzyjaciół
Któż jest moim nieprzyjacielem? Nieprzyjaciel brzmi tak wrogo. Zatem czasem ciężko taką osobę wskazać. Ale gdyby tak zastanowić się kogo nie lubię, kto mnie denerwuje, czy zrobił przykrość, to już łatwiej sobie przypomnieć, a może nawet okaże się, że jest to spora grupka. I to właśnie te osoby mam miłować. Miłować, cóż to znaczy? A na przykład to, że mam przebaczyć, dać drugą szansę, wyciągnąć rękę, nie śmiać się z nich, czy też nie obgadywać.
Nie jest to łatwe. Ale naszym celem nie jest to, co łatwe, tylko to, co doskonałe.
Dzień 9
"Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów:
„Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni
za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo
za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”
Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to
Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem
ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie."
Albowiem
ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
Bóg objawia się człowiekowi, tylko nie każdy chce to objawienie poznać. A ja?
czwartek, 21 lutego 2013
Dzień 8
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to co dobre tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”.
Refren psalmu z dzisiejszej Liturgii Słowa:
Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem
Pan Bóg naprawdę nas słucha!
Czasem ciężko to pojąć, no bo przecież tyle próśb zaniesionych, tyle modlitw, a ile z tego się "spełniło"? Chcielibyśmy tak już, od razu, a Bóg żyje poza naszym czasem.
I naprawdę wie lepiej co jest dla nas dobre. Banał. Ale prawdziwy! Przecież rodzice także dla dobra ich dzieci nie godzą się na wszystkie ich pomysły.
I dobrze się zastanowić czy naprawdę prosimy o to, co jest dla nas potrzebne.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i przywróć mi radość z Twojego zbawienia.
Serce czyste. To jest to!
Refren psalmu z dzisiejszej Liturgii Słowa:
Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem
Pan Bóg naprawdę nas słucha!
Czasem ciężko to pojąć, no bo przecież tyle próśb zaniesionych, tyle modlitw, a ile z tego się "spełniło"? Chcielibyśmy tak już, od razu, a Bóg żyje poza naszym czasem.
I naprawdę wie lepiej co jest dla nas dobre. Banał. Ale prawdziwy! Przecież rodzice także dla dobra ich dzieci nie godzą się na wszystkie ich pomysły.
I dobrze się zastanowić czy naprawdę prosimy o to, co jest dla nas potrzebne.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i przywróć mi radość z Twojego zbawienia.
Serce czyste. To jest to!
Subskrybuj:
Posty (Atom)